Wycieczka do Khao Sok w Tajlandii. Co zrobić jeśli zgubisz się w dżungli.  | wyświetleń wpisu: 749

Wycieczka do Khao Sok w Tajlandii. Co zrobić jeśli zgubisz się w dżungli.

Tak, żyję! Dotarłem do Bangkoku a kto oglądał film KacVegas w Bangkoku wie, że to miasto potrafi człowieka trochę wciągnąć  Ale zanim opowiem Wam o tym co tu się wyrabia przenieśmy się w czasie kilka dni wstecz bo było równie a może nawet bardziej ciekawie… 

Co robić jeśli zgubisz się w dżungli.

Czy wiecie co należy zrobić jeśli zgubilibyście się w dżungli i musielibyście tam spędzić noc?
Według naszego Tajskiego przewodnika najlepiej znaleźć brzeg rzeki z kamieniami a tam rozpalić ognisko. Brzeg rzeki?! A krokodyle? – zapytałem.
-Krokodyle nie chodzą po kamieniach i boją się ognia tak jak inne zwierzęta.
– A co jeśli nie ma rzeki?
-Trzeba zrobić sobie posłanie na drzewie i tam spać.
Rady wartościowe ale chyba w takiej dżungli bym jednak nie zasnął więc wolałem iść zaraz za przewodnikiem i nie spuszczać go z oka. 

Wycieczka do Khao Sok w Tajlandii

Zaczęło się od tego, że kilka dni temu pojechałem do Khao Sok. Czyli parku narodowego, gdzie można znaleźć najstarszy na świecie las deszczowy. Szacuje się, że jest starszy niż nawet ten w Amazonii. Jest też tam ogromne jezioro, które powstało po wybudowaniu elektrowni wodnej. Główną atrakcją jest pływanie szybkimi Tajskimi łodziami pomiędzy wystającymi z wody wysokimi wapiennymi skałami. Łodzie mają silniki z samochodów i gdy sternik doda gazu czujesz się jak byś siedział na rakiecie 

Ale dotarłem do wsi, która jest taką bazą wypadową i co dalej… Przecież jeszcze nie oszalałem żeby pakować się do dżungli samemu. Tym bardziej, że boje się takich miejsc. Dobrą opcją jest wykupienie jednodniowej wycieczki, gdzie ma się przewodnika i sternika w jednym… No i namówili mnie.
Taj zabrał nas w odległy punkt jeziora gdzie weszliśmy do dżungli a tam zaczął opowiadać o tym co może nas tam zabić. Uwierzcie, lista jest dość długa. I o dziwo mały robaczek może być groźniejszy niż wąż czy tygrys bo te większe zwierzęta trzymają się zdała od ścieżek i człowieka po prostu unikają.

Spacer po dżungli gdzie otaczała nas ściana roślin to ekscytujace przeżycie… Ale w momencie gdy dotarliśmy do jaskini a tam nasz przewodnik wręczył nam latarki i stwierdził, że będziemy przeprawiać się przez miejsce gdzie woda miejscami może być po szyję, zacząłem się śmiać bo myślałem, że ten gość po prostu żartuje! Chwilę później z małym plecakiem nad głową i latarką w ręku, klnąc pod nosem coś w stylu.. „… k…po jakiego ch… idioto Ci to było potrzebne… ” przechodziłem przez wąskie przejście pomiędzy skałami a woda faktycznie chwilami była po szyję… Ciemno, mokro i myśli o tym czy w tej wodzie są węże… Takiej dawki adrenaliny dawno nie było w moich żyłach.
Oczywiście o żadnych kaskach, ubezpieczeniach czy szkoleniu bhp nie było mowy bo to przecież Tajlandia jest. Tutaj robisz wszytko na swoje ryzyko. 
W jaskini znaleźliśmy kolonię nietoperzy, i kilka dużych pająków… były też piękne stalaktyty i stalagmity, które powstawały tam tysiące lat.
Było też naprawdę sporo strachu ale jak już ochłonąłem  to stwierdzam, że warto czasem stawiać czoła swoim lękom.  Takich wrażeń się nie zapomina.

Zdjęcia z wycieczki do Khao Sok

khao sok tajlandia

2 komentarze

  1. Czy ktoś widział kiedyś jakiegoś krokodyla w khao sok? Bo mi się wydaje że tam nie żyją…

    1. Pytałem o dzikie zwierzęta ale nasz przewodnik stwierdził, że trzymają się zdała od ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares