Co Tajowie myślą o swoim królu.  | wyświetleń wpisu: 399

Co Tajowie myślą o swoim królu.

“Mój król umarł ”
Takie słowa słyszałem od Tajów i Tajek. Nie „nasz” nie „Król Tajlandii” ale „MÓJ KRÓL”.

Właśnie trwa tu żałoba narodowa. W listopadzie przyszłego roku ciało króla zostanie złożone do grobu a czas żałoby się zakończy. Na ulicach Bangkoku sporo ludzi w czarnych strojach. Dosłownie wszędzie wiszą portrety przyozdobione czarnobiałą wstegą. W sklepach, bankach, niektórych firmach ludzie mają przyczepione czarne wstążki…

Kontrowersyjny król Tajlandii

Ale w zachodnich mediach wokół króla były pewne kontrowersje… Bo naprzykład jeśli w Tajladii wypowiesz się źle na jego temat, możesz mieć duże kłopoty. Grozi tu kara od kilku do nawet kilkunastu lat więzienia a za wyjątkową obrażę może nawet grozić kara ścięcia.
Dlatego postawiłem sobie zjednać Tajów na tyle żeby móc wyczuć czy ich kult króla jest prawdziwy, czy to tylko teatrzyk jak np. u Kima w Korei Północnej. Chciałem się dowiedzieć

Co tak naprawdę myślą Tajowie o swoim królu. 

Po kilku, albo nawet kilkunastu rozmowach z Tajami doszedłem do wniosku, że Rama IX cieszył się autorytetem podobnym jak u nas Jan Paweł II. Był najdłużej panującym królem w historii świata, i zapamiętano go jako często podróżującego do odległych regionów Tajlandii by poznać problemy zwykłych ludzi…. Mówią o nim tutaj, że był dla nich jak ojciec. Rządził Tajlandią od 1946 roku. Kiedyś powiedział „Moim pragnieniem jest by mój naród żył szczęśliwie i w pokoju, tak długo jak ja jestem na tronie” I właśnie za dotrzymanie tej deklaracji, Tajowie ogromnie szanują swojego króla.

Czy młode dziewczyny tatuujące sobie na ciele cytaty z króla robiły by to, gdyby ich podziw był by udawany? Nikt ich do tego tutaj nie zmusza. Czy młodzi ludzie chodzili by w ponad 35 stopniowym upale w czarnych eleganckich strojach gdyby, król nie był dla nich kimś ważnym? To też nie jest tu obowiązek. Czy da się udawać taki podziw i dumę jaką widziałem na twarzach ludzi mówiących o nim? Przecież przede mną nie muszą aż tak grać. Bez wątpienia król budzi podziw i szacunek Tajów.

Dlaczego o tym piszę… Bo w naszej pięknej historii też mieliśmy królów, którzy bardzo zasłużyli się dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i być może o takim Kazimierzu Wielkim, Władysław Jagielle, Stefanie Batorym czy Janie III Sobieskim też ludzie z wielką dumą mówili „MÓJ KRÓL”. Gdy patrzę na to kim jest król dla Tajów bardzo żałuję, że tradycja monarchii została w naszym kraju raz na zawsze zakończona. Widzieć Taja, który z dumą mówi „MÓJ KRÓL” piękna rzecz a dla mnie trochę nostalgia za pięknymi czasami w naszej historii. 

Nowy król Tajlandii

Umarł król niech żyje nowy król. Gdy pytam jaki jest nowy król Tajowie ostrożnie z zupełnie inną mimiką odpowiadają „Dobry, ale nie lepszy niż stary”. Cóż za dyplomacja  Więcej nie napiszę, bo zbyt bardzo lubię ten kraj żeby dostać „misia” w paszporcie. Jeśli jesteście ciekawi co się pod tym kryje po prostu użyjcie googla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares