Skuterem z Chiang Mai do Pai. Wioska Karen – kobiety z pierścieniami na szyjach  | wyświetleń wpisu: 450

Skuterem z Chiang Mai do Pai. Wioska Karen – kobiety z pierścieniami na szyjach

Musisz pojechać do Pai! Wypożycz skuter, i pojedź tam! 130 kilometrów, 700 zakrętów 3,5 godziny jazdy. Nie zapomnisz tego! -tak mi powiedziała 19 letnia Dunka, którą poznałam na dworcu w Birmie.

Skuterem z Chiang Mai do Pai

Może to zbieg okoliczności ale zawsze jak poznaję Duńczyków to kończy się to piciem piwa i ciekawą rozmową. Tak też było i tym razem. 
Z Birmy pojechałem do Chiang Mai (północ Tajlandii – góry). Trochę się wahałem czy z tym skuterem to oby dobry pomysł… Może bezpieczniej było by pojechać tam autobusem. Było by… Ale entuzjazm z jakim Dunka opowiadała o tej trasie wygrał ze zdrowym rozsądkiem, skoro ona dała radę jaaaaaa nie dam? .

Wypożyczałem ( i teraz UWAGA, wzbudzę tu politowanie wszystkich motocyklistów) skuter 125ccm. Ale jakoś wyjątkowo zrywny był ten silnik – udało mi się nawet rozpędzić kilka razy tą hondę do 120km/h co na moje umiejętności i masę zakrętów spokojnie wystarcza. Silnik radził sobie całkiem dobrze. Mało tego dało mi to ogromną frajdę! Ba… od tamtej pory uważam, że nie ma lepszej rzeczy niż pojechać jednośladem w góry bo zupełnie inaczej odczuwa się widoki i wolność na takiej drodze niż w samochodzie! Do tego klimat… w upalnej Tajlandii ciepły wiatr w trasie sprawia, że robi się bardzo przyjemnie. Możesz się zatrzymać gdzie chcesz i podziwiać widoki, możesz skręcić w boczną drogę zgubić się i przypadkiem znaleźć się w…

Wioska kobiet plemienia Karen – obręcze na długich szyjach

…wiosce gdzie mieszka kilka kobiet z plemienia długich szyj!!! Szok! W prawdzie takie wioski to już teraz bardziej pod turystów, ale samo to, że trafiłem tam kompletnie tego nie planując sprawiło, że szeroko otworzyłem oczy ze zdumienia. A te pierścienie to są naprawdę ciężkie! I to się nosi cały czas. Współczuje tym kobietom, ale czego to się nie robi dla pieniędzy… gorsze rzeczy ludzie robią. Na przykład niektórzy pracują w korporacji. 

Wracając do podróży jednośladem, super pomysł, Dunka miała rację, było rewelacyjnie! Do tego cena – 17 zł za wypożyczenie/dzień. Paliwo – za 15 zł jeździłem 2 dni. No i możliwość pojechania w różne, nie tylko turystyczne miejsca – to już jest bezcenne.  A i dostać mandat w Tajlandii, też ciekawe doświadczenie  Jakoś nie mam szczęścia do Policji. Nawet w podróży zdarzają się mandaty.

P. S. Uprzejmie proszę nie poruszać tematu mojego brzucha na zdjęciu numer 8. Po prostu się najadałem! Długie szyje dobrze gotują. I obrażają się jak nie zjesz dokładki. Koniec tematu! P.S.S. Jest jeszcze jedno absolutnie fantazyjne miejsce w Tajlandii, które odwiedziłem… Ale o tym będzie już niedługo w kolejnymi wpisie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares