Polacy w Nowej Zelandii po drugiej wojnie światowej – 7 tys. osób, Lodowiec i jezioro Wanaka  | wyświetleń wpisu: 498

Polacy w Nowej Zelandii po drugiej wojnie światowej – 7 tys. osób, Lodowiec i jezioro Wanaka

Wczoraj jadąc autostopem z bardzo miłą Nowo Zelandzką rodziną wstąpiliśmy do miejsca gdzie kiedyś była kopalnia złota. Teraz jest tam taki bar/hotelik popularny wśród turystów. Stoję nad tym szybem co kiedyś wydobywano złoto i ktoś do mnie mówi „Dzień dobry!” w naszym pięknym języku. Miałem na sobie koszulkę z godłem Polski i rozpoznał mnie starszy Pan. Jak się okazało jest synem Polaka (z Lwowa), który zaraz po wojnie uciekł z komunistycznej Polski do Nowej Zelandii. Dowiedziałem sie, że do tego kraju po wojnie przyjechało ponad 7 tysięcy Polaków  I tak sobie pogawędziliśmy o Krakowie, Lwowie żubrówce, Polskiej kiełbasie i pierogach. Miło było spotkać na drugim końcu świata Nowo Zelandzkiego Polaka 

PS. Dodaje zaległe zdjęcia z lodowca Franz Josef i z nad jeziora Wanaka:)

PS.2. Teraz jestem w Quinstown czyli takim Nowo Zelandzkim Zakopanym. Tylko że ludzie dużo milsi i jedzenie nadaje się do spożycia. I mają tu wielkie jezioro obok gór i palmy. A niedaleko legendarna kraina fiordów – ale to już w następnym wpisie 

PS.3. Dziś równo miesiąc w podróży 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares