O tym jak kupiłem tani bilet i spontanicznie znalazłem się w Nowej Zelandii  | wyświetleń wpisu: 415

O tym jak kupiłem tani bilet i spontanicznie znalazłem się w Nowej Zelandii

Plan był taki żeby po Malezji kierować się do Indonezji i odwiedzić takie piękne i egzotyczne wyspy jak Bali, Lombok czy Java. Sprawdzam prognozę pogody i na najbliższe tygodnie „przepowiadają” ulewy. Wizja rajskich wysp ze mną beztrosko siedzącym przed domkiem na plaży legła w gruzach… Szczerze to trochę posmutniałem… 

Tego dnia w hostelu poznałem Ala, który jest bardzo pozytywnym człowiekiem z Arabi Saudyjskiej . Od 9 miesięcy podróżuje po świecie. Jak sam mówi podróż dużo go nauczyła i zmieniła całkowicie jego myślenie. Ja zaczynam moją wyprawe on kończy i muszę przyznać, że polubiłem tego gościa mimo wszystkich stereotypów o muzłumanach. Pytał mnie sporo o Polskę, potrawy, religię, zwyczaje kulturę i sam też dużo opowiadał o swojej podróży i o jego tajemniczym kraju. Bardzo ciekawa rozmowa.
Ala wracał właśnie z Nowej Zelandii i był nią zachwycony, zwłaszcza przeeeepiękną naturą oraz życzliwością ludzi. Kiedyś marzyłem o odwiedzeniu tego kraju, który jest prawdziwym końcem świata ale ceny biletów mi na to nie pozwalały. Aż tu nagle dowiaduję się od Ala, o tanich liniach i opcji jak tanio dolecieć do Auckland w NZ!!! I tym sposobem moja trasa została wywrócona do góry nogami a ja jestem w drodze do miejsca, którego w zasadzie nie planowałem ale zawsze po cichu o nim marzyłem…    A Indonezja  będzie później 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares