Kuala Lumpur – połączenie zieleni i betonowej dżungli  | wyświetleń wpisu: 371

Kuala Lumpur – połączenie zieleni i betonowej dżungli

Wczoraj pisałem, że Kuala Lumpur jest pełne zieleni… Ale jest też tu pełno wieżowców i wg. mnie oba te miejskie przeciwieństwa – rośliny i beton są świetnie połączone.
Te dwie bliźniacze wieże były najwyższym budynkiem na świecie zanim w Dubaju powstał Burdż Kalifa i są do dzisiaj wizytówką i symbolem Malezji. (Pewnie niektórzy kojarzą je z Bonda  )

Ogólnie wrażenia mam takie, że wszędzie tu się coś buduje, jadąc miastem dźwigi stoją praktycznie co ulicę, do okoła miasta są świetne 3 pasmowe gęste autostrady. Malajowie od kilkudziesięciu lat ściągają sobie tu imigrantów z Chin, Indii i z Europy (którzy przyjechali tu pracować A NIE PO SOCJAL) i dzięki temu miasto i kraj bardzo szybko się rozwija.
Skutek uboczny jest taki, że w dzielnicy Chińskiej lub Hinduskiej można zjeść bardzo dobre i tanie jedzenie, na które właśnie za chwilę się wybieram 

PS. Dziewczyny w burkach na zdjęciach to muzułmanki, ponieważ Malajowie w większości wyznają islam. Ale mam wrażenie, że jest to tu taki islam wersja delikatna 
PS.2. Jest tu taniej niż w Polsce!
PS.3. Z tego co się dowiedziałem pracuje tu też coraz więcej Polaków, ale pewnie trochę narzekają bo alkohol akurat tutaj drogi jest 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares