Jak działa autostop w Nowej Zelandii. „No worries”  | wyświetleń wpisu: 446

Jak działa autostop w Nowej Zelandii. „No worries”

Dzień dobry wieczór! U mnie poranek, a u Was wieczór 
Przejechałem autostopem całą wyspę północną tj 600km i jestem w stolicy Nowej Zelandii – Wellington  Najtrudniej było złapać stopa na początku i już prawie się poddawałem, gdy zatrzymał się biznesmen z Auckland, za młodu jeździł na stopa po Europie i dodał mi wiary w to, że dam radę Później szło już bardzo dobrze. Dla mnie to super doświadczenie bo kierowcy okazywali się bardzo fajnymi osobami. Jechałem 9 autami w tym z wielką fanką Nergala.  Szok, że Behemoth jest tutaj popularny! Dowiedziałem się od kierowców dużo ciekawych rzeczy na temat tego kraju.
Na przykład tutaj w NZ wszyscy używają powiedzenia „No worries” – Co ma takie specyficzne znaczenia w stylu „nie ma sprawy/żadnych zmartwień/ żaden problem” i jak to tłumaczył mi jeden gość, w NZ cokolwiek się nie stanie zawsze tu jest wszystko „No worries”  To nie tylko zwykłe powiedzonko ale też styl bycia. Po prostu wy
luzowani są. Moglibyśmy się od nich uczyć 

Dziś wsiadam na prom a później kieruję się do Quenstaun na wyspie południowej bo tam jest najwięcej ciekawych rzeczy, o których napisze później.

PS. Natura jest niesamowita, większość roślin tutaj to endemity, czyli nie wysępują poza Nową Zelandią. Poza tym powietrze i woda jest mega czysta.
PS2. Trzymajcie się i NO WORRIES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares