Czy Paryż jest romantyczny? O rozczarowaniu Paryżem.  | wyświetleń wpisu: 8 935

Czy Paryż jest romantyczny? O rozczarowaniu Paryżem.

Znam co najmniej kilka osób, które z Paryża wróciły z niedosytem i lekkim rozczarowaniem. Dlaczego tak się dzieje? Mam pewną teorię na ten temat…

Francja jest najczęściej odwiedzanym przez obcokrajowców Państwem. Do samego Paryża przybywa co roku ponad 30 milionów turystów. To tak jak by prawie wszyscy mieszkańcy Polski (37 mln) jechali raz w roku do stolicy Francji. Francuzi mocno inwestują w marketing i markę swojej stolicy wabiąc turystów z całego świata. Pozycjonują się mocno jako miejsce gdzie przeżyć można mnóstwo romantycznych uniesień… Może dlatego pod wieżą Eiffla widać mnóstwo spacerujących w objęciach par, które przyjechały tu skuszone obietnicą spędzenia wyjątkowych chwil w romantycznej intymnej atmosferze… ba! Niektórzy przyjeżdżają się tu nawet zaręczać!

Tylko jest jedno ale…

Paryż wcale nie jest romantycznym miastem. Bo czy romantyczna może być stalowa, pomalowana na „sraczkoburaczkowy” kolor wieża Eiffla? O ile w nocy ładnie podświetlona robi niezłe wrażenie, to w dzień nie sposób odnieść wrażenia, że ten ponad 100 letni metalowy kolos bardziej przypomina złomowisko niż symbol romantycznych uniesień! Czy słynna 850 letnia katedra Notre Dame ze swoimi gotyckimi surowymi mrocznymi wnętrzami może być romantyczna? Oczywiście, że nie! Luwr? Czy ogromne muzeum pełne największych dzieł sztuki może być romantyczne? Nie, bo po wyjściu z niego jest się przytłoczonym jego wielkością i ilością zgromadzonych rekwizytów ( około 300 000 sztuk na 60 000m2 )

_SAM7206 _SAM7430_SAM7398

Czy zatem stolica Francji jest przereklamowana? Czy katedry muzea , wieża Eiffla itp. nie są warte tego by je odwiedzić? 

Jestem świeżo po powrocie z Paryża i… iiiii nie jestem w ogóle rozczarowany! Wręcz przeciwnie, oczarowało mnie miasto, zabytki, kultura, inność tego kraju i jestem pod wrażeniem tego co tam zobaczyłem. Z tą równicą, że ( na szczęście) jechałem tam z innym nastawieniem. Przede wszystkim nie oczekiwałem romantyzmu i atmosfery miłości unoszącej się w powietrzu. Pojechałem tam zwiedzać, poznawać, dowiedzieć się czegoś nowego o świecie… Miałem umysł otwarty na inne rzeczy.

Wieża Eiffla to niesamowity pomnik rewolucji przemysłowej jaka miała miejsce kilkanaście dekad temu. To pokaz techniki i możliwości, rozmachu ( tamtych czasów) i mimo że w dzień jest kupą żelastwa sterczącą w centrum Paryża to robi wrażenie tym co kiedyś ludzie byli w stanie stworzyć. I bez cienia przesady powiem, że ta budowla coś w sobie ma. Katedra Notre Dame przyprawia o ciarki na plecach i zachwyca swoimi witrażami. I gdy masz świadomość tego, że ma 850 lat a jej wnętrze widziało koronacje cesarza ( Napoleon ) wizyty papieży a nawet samospalenia ( Kilka lat temu mężczyzna podpalił się we wnętrzu katedry na znak protestu przeciwko małżeństwom homoseksualnym) to miejsce to budzi w Tobie zupełnie inne emocje. O Luwrze, też można by sporo napisać bo przecież z tym miejscem wiąże się mnóstwo ciekawych historii. To miasto jest perłą naszej cywilizacji!

Syndrom Paryski – pisząc ten artukuł znalazłem takie coś. 

O Paryżu mówi się w samych superlatywach i zanim się do tego miasta przyjedzie, odczuwa się przeważnie niespotykane pragnienie zobaczenia go. Nieststy wielu ludzi po pierwszym kontakcje z tym miastem przeżywa rozczarowanie. Jest ono nazywane syndromem paryskim i dotyczy przeważnie Japończyków. O dziwo to zjawisko psychologiczne zostało opisane medycznie. Po raz pierwszy wspomniał o syndromie paryskim tygodnik naukowy „Nervure”, opisując, że każdego roku kilkuosobowa grupa Japończyków musi poddawać się terapi z powodu szoku wywołanego Paryżem. Szok jest wynikiem rozczarowania.

A może jednak ten Paryż jest chodź trochę romantyczny? 

Jestem zdania, że romantyzm znajduje się głównie w naszej głowie, w naszej wyobraźni, nastawieniu i kreatywności. Jeśli użyjemy wcześniej wspominanych możliwości, to nawet w zaciszu pokoju możemy stworzyć nastrój, który zapamiętamy na długo… wystarczą świece, dobra muzyka, wysokie błyszczące kieliszki pełne czerwonego wina i odpowiedni partner/rka nadający na niemalże identycznych falach… 🙂
Czy w Paryżu może być romantycznie, romantyczniej? Owszem! 🙂 Da się tam znaleźć odpowiednie okoliczności. Ale i tak uważam, że Rzym stwarza ku temu więcej możliwości 🙂

23 komentarze

  1. Też nie jestem rozczarowany Paryżem, zamierzam tam wrócić przy najbliższej okazji, ale najpierw Prowansja, jeżeli już mówimy o Francji 😉

  2. Odwiedzić Paryż to jedno z moich marzeń i mam nadzieję, że wkrótce się spełni 🙂
    zapraszam na mojego bloga 🙂

  3. Witam ponownie!

    Pokusiłam się o przeczytanie kolejnej relacji z podróży. Szczególnie zapadło mi w pamięci zdanie „Miałem umysł otwarty na inne rzeczy.” – proszę tak trzymać, Paryż jest cudownym miastem, jak chyba każde inne miejsce na świecie, wpadliśmy tylko w wir stereotypów; szufladkowania, Wieża Eiffla, „kłódeczki” na mostach, to tylko wymysły spragnionych miłości, tej romantycznej, ludzi. Dlatego w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem ” romantyzm znajduje się głównie w naszej głowie”.

    PS. Z chęcią przejrzę wszystkie wpisy w wolnej chwili.

    Mroźnego wieczoru!
    ZR

  4. a ja nie byłem w Paryżu. Nie dziwi mnie fakt otwarcia głowy na inne „rzeczy”, bo nigdy nie miałeś zwyczaju wożenia „drzewa do lasu”. 😛 Jak kiedys będę w Paryżu – wcale się tam nie wybieram – to na pewno moje zdanie będzie zupełnie inne niż Twoje, ale to tak dla zasady.

    pozdrawiam.

  5. Tomo Sypniewski

    Zależy co kto rozumie przez romantyzm i tak jak napisałeś w tekście, zależy z jakim nastawieniem jedzie się do Paryża. Dla mnie w Paryżu nie ma nic romantycznego, może 30-40 lat temu było, nie wiem, nie dane mi było wtedy być na tym świecie.

    Z wieloma miejscami jest podobnie, wychwalany Mediolan jest również mocno przereklamowany, romantyzmu w nim nie ma za grosz, za to mamy pełno naciągaczy, sprzedawców dywanów czy innego szmelcu. Weźmy np. taka Wenecja, nie odwiedziłem jej co prawda, ale znajomy był i została przez niego skwitowana krótko – śmierdzi. Romantyczne kanały z gondolami na zdjęciach wcale nie są tak urokliwe, na jakie wyglądają. W wielu miejscach z kanałów po prostu zwyczajnie śmierdzi.

    Można zauważyć pewną zależność, im miejsce częściej odwiedzane i oklepane, tym mniej romantyczne, przynajmniej w moim rozumieniu tego słowa. Jak ktoś oczekuje romantyzmu, niech wybierze się na jakiś alpejski, mało uczęszczany szlak lub np. na Islandię.

    Pozdrawiam!

  6. Ja np. nie byłam rozczarowana Paryżem, chociaż nie nazywałam go nigdy miastem zakochanych.

  7. Po pierwsze gratulacje dla Ajs za fajnego bloga a co do Paryża jestem tam dosyć często i w związku z tym rzeczywistość już mnie powaliła na kolana. A z poziomu podłogi to więcej widać. Dla mnie to miasto jest pełne sprzeczności z jednej strony fajna architektura (polecam wizytę na wiosnę w rejonu wieży eifla) a z drugiej pełno syfu i naturalistycznej brzydoty (bezdomni grzejący tyłek i kłócący się o miejscówkę z wywietrzników od metra :>) Dlatego trzeba patrzeć od pasa w górę na Paryż i wtedy jest to bardzo ładne miejsce które należy odwiedzić.

  8. dla mnie Paryż był, jest i będzie romantyczny, tam pojechałam ze swoją miłością, która mi się oświadczyła 🙂

  9. Miasto zatłoczone ale mające to coś….

  10. niedługo wybieram się do Paryża autostopem zobaczymy jak to będzie ze mną 😀

  11. Trudno powiedzieć – odczucia każdej osoby są inne. W Paryżu byłem już trzy razy. Zwiedziałem raczej wszystko co ciekawego można zwiedzić. Moim zdaniem jest to najładniejsza stolica w Europie – sporo nowoczesności, ale też historyczne zabytki. Rzym, Madryt, Londyn jakoś do mnie nie przemawiają. W Paryżu jednak jest Wieża Eiffla, nie wiem czy jest coś bardziej symbolicznego w jakimś mieście. Myślę, że naprawdę Paryż bije na głowę inne europejskie miasta, ale oczywiście to kwestia własnego uznania.

  12. Mam podobne zdanie jak kolega wyżej, jeśli coś bardzo znane to mniej tam znajdziemy romantyzmu. W Paryżu nie byłem, kolega był i opowiadał, wieża Eiffla mu sie podobała ale miasto już nie bardzo.

    Znacie może jakieś inne miejsca od których romantyczny nastrój bije z daleka? Wiem, że można zrobić sobie samemu coś z pomysłem ale ciekaw jestem, a i sympatię chciałbym gdzieś zabrać 🙂

    1. Ja mogę polecić Rzym i Wenecję. We Włoszech jest specyficzny nastrój dużo romantycznijeszy niż w Paryżu.

  13. No widzisz, wiele osób twierdzi, że Paryż jest romantyczny, a jednak tak nie jest… Nie ukrywam, że jest tam pięknie i jeszcze to wesołe miasteczko, ale z romantycznością to tylko do Pragi 🙂

  14. Dla mnie Paryż jest magicznym miejsce. Spędziłam w tym mieście najpiękniejszą chwile w życiu – oświadczyny pod wieżą Eiffla. Mój narzeczony mnie zabrał w romantyczną podróż i się oświadczył.

  15. Przeciski lubawa

    Ja będąc w Paryżu napotkałem się z zatłoczonym miastem gdzie było wiele remontów, przecisków pod drogami i innych prac. Ale trzeba przyznać jest coś co mimo to przyciąga.

  16. A dla mnie jest to mega romantyczne miejsce, może dlatego że własnie pod wież Eiffel oświadczył mi się mój obecny mąż. :D:D:D

  17. po ostatnich wydarzeniach raczej sie nie wybiorę

  18. Jak dla mnie za duzy tłok

  19. Może być ale bez szału

  20. Fajna wycieczka tylko po to zeby zobaczyc kupe zlomu

  21. Powiem tak. nie wybiore sie za nic w swiecie

  22. Ładnie ale bez przesady

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares