Czy warto jechać do Bratysławy…  | wyświetleń wpisu: 7 752

Czy warto jechać do Bratysławy…

Stolicę Słowacji od Wiednia dzieli zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Grzechem było by nie wstąpić. 😉  No właśnie… wstąpić. Tak bardzo  podobał nam się Wiedeń, że na Bratysławę zostało niezbyt wiele czasu. Ale co tam… popołudnie jest długie a sen jest dla słabych ;). Wysiadamy na dworcu… Ktoś miał ciekawy pomysł. Ze starych autobusów zrobiono kawiarnię. Wychodzimy przed budynek i od razu przyszły mi do głowy skojarzenia z PRL-em. Jeśli mam być szczery, socjalistyczna architektura uderzyła mnie po oczach. Ponoć Słowacja jest na podobnym poziomie rozwoju gospodarczego (PKB ma nawet trochę wyższe) co Polska ale jej stolica prezentuje się zdecydowanie gorzej niż nasza. Odniosłem wrażenie, że jest tu biedniej i mniej dba się o estetykę. Trawniki raczej nie wykoszone, na ulicach śmieci, na murach dużo twórczości graficiarzy, którzy stali nie w tej kolejce… bo talentem raczej tego nazwać nie można. Czytaj wandalizm. Jeszcze kilka godzin temu byłem pod wrażeniem Wiednia, teraz spacerując zauważam przepaść jaka dzieli te dwa miejsca … To jest miasto, w którym stwierdzisz „chyba nie chciał bym to mieszkać… „. Idziemy dalej na „Stare Miesto”, tutaj już wszystko wygląda lepiej.  Zabytkowe kamieniczki stoją wzdłuż wąskich brukowanych ulic. Jest klimat, są turyści (nawet i sporo Polaków), widać że w centrum coś się dzieje. Nad starówką góruje zamek, którego nie sposób nie zauważyć, szczególnie nocą ponieważ jest bardzo ładnie podświetlany. Jako że, jest to gwóźdź programu to zostawiamy go na koniec. Wcześniej usiłujemy znaleźć operę narodową i słynny wśród miejscowych niebieski kościół. Pytamy o drogę przechodniów, sprawiają wrażenie trochę niemiłych, zamkniętych, oprócz jednej dziewczyny, która po angielsku bardzo entuzjastycznie i szczegółowo tłumaczy nam drogę. Dzięki niej dajemy radę. Swoją drogą słowacki jest zabawny. Te ich nazwy poprawiają mi humor. Spacerujemy brzegiem Dunaju skąd widać tak zwane „UFO” jest to kawiarnia zbudowana na szczycie pylonu mostu. Muszę przyznać, że pomysł oryginalny. 🙂 Szkoda, że nie udaje się nam tam wejść. Został nam deser, czyli wspomniany już wcześniej Zamek Bratysławski. Położony jest na dość wysokim wzgórzu, otoczony wysokimi murami co robi duże wrażenie. Wysiłek się opłaca bo ze wzgórza zamkowego mamy panoramę pięknie oświetlonego miasta. Świetne miejsce by zatrzymać się na „kozla” czyli moje ulubione słowackie piwo. 🙂 Polecam! Czas niestety nam się kończy, jest już późno. Wracamy starówką gdzie głośno gra muzyka i bawią się podchmieleni turyści, w końcu jest sobotnia noc. Wsiadamy do starego tramwaju by dostać się do naszego hostelu… Rano wracamy Polskim  Busem do Polski. Bratysława ma około 400 tys. mieszkańców, to widać na ulicach bo poza centrum jest raczej pusto. Widać również to, że stolicą jest od niedawna bo w czasach Czechosłowacji tą rolę pełniła Praga. Czuje się, że Słowacja podobnie jak nasz kraj ma do dziś problemy z tym co pozostawił po sobie tutaj ZSRR. Nie tak dawno przyjęli euro, ale nie wiem czy wyszło im to na dobre, bo ceny są tu wyższe niż w Polsce. Mimo wszystko uważam, że warto poznać to miejsce chociażby przy okazji pobytu w Wiedniu. Zabytkowa część miasta jest ciekawa a widoki, szczególnie wieczorem skłaniają do wyciągnięcia aparatu fotograficznego z plecaka. 🙂 Dworzec Autobusowy BratysławaNiewykoszone trawniki - BratysławaZamek Bratysławski Moja fotorelacja pod linkiem: Jak wygląda Bratysława [ Galeria zdjęć] Gdybym dziś planował podróż, oprócz Wiednia ponownie odwiedził bym Bratysławę. To była wycieczka kontrastów i porównań. Podróż, która pozwoliła mi chodź trochę lepiej poznać naszego sąsiada.

17 komentarzy

  1. Globetrotter

    Witam Zacny Podróżniku:)
    Z zaciekawieniem czytam każdy Twój wpis, za każdym razem czekam na kolejną relację. Po Twoich wpisach widać, że podróże są Twoją pasją, czerpiesz ogromną przyjemność ze zwiedzania i chętnie się tym dzielisz. Czasami w Twoich wpisach brakuje mi dokładniejszych informacji o zwiedzanych miejscach, o rysie historycznym np. miasta. Gdyby takie opisy znalazłyby się na Twoim blogu, z powodzeniem możnaby z niego korzystać jak z przewodnika:) Zdaję sobie sprawę, że jesteś podróżnikiem-amatorem, więc moja sugestia jest jak najbardziej subiektywnym odczuciem:)
    Życzę wielu udanych podróży:)
    Pozdrawiam, Lil

  2. Przepiękne miejsce, muszę wstąpić jak będę jechała na wakacje w tym roku. Świetny blog 🙂

  3. Tam jest przepięknie z całą pewnością wszyscy co tam byli są niezwykłymi szczęściarzami. Może kiedyś i ja nim zostanę 🙂

  4. Zamierzamy się właśnie z małżonką podobnie jak wy wybrać do Wiednia, a później do Bratysławy, mam nadzieję, że nie pożałujemy łącząc te dwie wycieczki. Fajnie, że mogliśmy poczytać Twój wpis na blogu.

  5. Fajny wpis, miło się czytało, chociaż przydałby się podział na akapity dla większej przejrzystości 🙂

  6. Miałem kiedyś podobne odczucie jak dotarłem do Pragi. Może i ładna ale nic szczególnego. Też trąciło mi PRL. Tylko że trafiłem tam prosto z Paryża który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Właściwsza wydaje się kolejnośc zwiedzania Praga->Paryż i jak w twoim przypadku Bratysława->Wiedeń. Wtedy można odczyć maks wrażeń z obu miejsc. pozrwaiam

  7. Łukasz to prawda, kolejność zwiedzania miejsc nie jest przypadkowa. Najlepiej zwiedzać od mniej ładnych do piękniejszych i koniecznie nie wracać przez te same miasta 😉 Bardzo ładne zdjęcia z wyprawy, na pewno postaram się przywieźć podobne 🙂

  8. Byłem widziałem i miasto szczególnie nocą jest bajeczne.
    Widzę również na fotce, że mają własne „UFO”

  9. Euro chyba wyszło im na dobre. Teraz oni jadą w weekend na zakupy do polski a jeszcze 15 lat temu to my tak jeździliśmy.
    Pewnie ktoś powie że jadą do polski bo u nich drogo a w Polsce taniej.
    Z drugiej strony patrząc to dla Szwajcara wszędzie jest taniej niż w jego kraju i chyba nie mogą narzekać.

  10. Miasto z całą pewnością warte zwiedzenia.

  11. Chętnie obejrzę przy najbliższej okazji

  12. UFo robi wrażenie
    Ludzi pewnie pełno ?

  13. NIe wiem czy to dobrze ujmę. Jakoś tak zapuszczone to miasto.

  14. Nasza stolica jest ładniejsza

  15. Woziłem tam syna na badania przed przeszczepem mózgu. Jest znośnie

  16. Syn nie miał przeszczepu tylko reset, nie pamiętasz co mówił lekarz?

  17. Ja bez zająknięcia odpowiem: TAK!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares